Centrum Stolarskie
Firma sprzedaje maszyny do obróbki drewna od 2007 roku i nigdy nie miała strony. Oferta żyła w telefonach i na targach. Zbudowaliśmy katalog blisko 80 maszyn z pełnymi kartami technicznymi, filtrowaniem po kategorii, producencie i budżecie oraz zapytaniem ofertowym przy każdym modelu.
W pigułce
- Branża: sprzedaż i serwis profesjonalnych maszyn do obróbki drewna
- Wyzwanie: pokazać w internecie ofertę, która przez 19 lat żyła w rozmowach telefonicznych
- Efekt: strona firmowa z katalogiem blisko 80 maszyn i filtrowaniem po kategorii, producencie i cenie, z wynikiem 100/100 za SEO i dostępność w PageSpeed Insights
Problem
Klient sprzedaje maszyny do obróbki drewna od 2007 roku. Prawie dwie dekady handlu i serwisu, własny magazyn części zamiennych w Polsce, serwisanci jeżdżący po całym kraju. I ani jednego adresu, pod którym stolarz mógłby to wszystko zobaczyć. Oferta żyła w rozmowach telefonicznych, na targach i w pamięci stałych klientów.
To działa, dopóki nie chcesz rosnąć. Nowy klient nie wie, że firma istnieje. Stały klient nie ma gdzie sprawdzić, czy do jego zakładu pasuje okleiniarka za czterdzieści tysięcy, czy ta za dziewięćdziesiąt. Każde pytanie o szerokość roboczą albo wyposażenie dodatkowe to telefon, a każdy telefon to czas handlowca zamiast czasu na sprzedaż.
Zadanie postawione nam na pierwszym spotkaniu było proste: zaistnieć w Google i dać ofercie miejsce, do którego można wysłać link.
Rozwiązanie i zakres
Pierwsza rzecz, którą odradziliśmy: sklep internetowy.
Maszyna do obróbki drewna kosztuje 100-200 tysięcy złotych netto. Nikt nie klika „kup teraz” przy takiej kwocie. Potrzebna jest rozmowa o tym, co zakład produkuje i w jakich seriach, a bardzo często też o leasingu. Koszyk, bramka płatnicza i regulamin sprzedaży byłyby kosztem, którego nikt by nie użył. Zaproponowaliśmy katalog: pełna karta techniczna każdej maszyny i jedno wyraźne wezwanie, zapytaj o ten model. Sprzedaż zostaje tam, gdzie od 2007 roku działa, czyli w rozmowie.
Katalog, który zawęża wybór
Blisko 80 maszyn w siedmiu grupach: okleiniarki, piły panelowe i formatowe, prasy, strugarki czterostronne, szlifierki szerokotaśmowe, szczotkarki i wiertarki. Filtry po kategorii, producencie i przedziale cenowym, każdy z licznikiem: widzisz, ile maszyn zostanie, jeszcze przed kliknięciem. Wyniki przeładowują się bez odświeżania strony.
Pozycja, która daje zero trafień, zostaje na liście wyszarzona, zamiast znikać. Znikająca opcja to ślepy zaułek, wyszarzona to informacja.
Sortowanie domyślne to bestsellery. Klient zaznacza w panelu maszyny, które faktycznie się sprzedają, i one idą na górę każdej listy. Po 19 latach w branży to jedyne wiarygodne źródło takiej wiedzy, a dla stolarza to sygnał, co kupują zakłady podobne do jego.
Karta produktu jako serce projektu
Galeria zdjęć maszyny, opis napisany od zera, tabela parametrów, wyposażenie standardowe i dodatkowe rozdzielone na dwie listy. Cena netto tam, gdzie jest ustalona, „Cena na zapytanie” tam, gdzie wymaga rozmowy. Miejsce na cenę nigdy nie jest puste, bo puste pole czyta się jak błąd strony.
Przycisk „Zapytaj o produkt” otwiera formularz z nazwą maszyny już dopisaną do treści zapytania. Handlowiec dostaje wiadomość, wiedząc, o którym modelu mowa, bez jednego pytania zwrotnego.
System, nie zlecenie do programisty
Oferta rośnie i będzie rosła: klient zapowiedział kolejnych producentów jeszcze przed startem. Każda maszyna, kategoria, marka, wpis i sekcja strony jest edytowalna z panelu WordPressa. Dodanie nowego modelu to wypełnienie formularza przez kogoś z zespołu klienta, nie mail do nas i nie faktura za godziny programisty.
Strony, które odpowiadają przed telefonem
- Finansowanie – formy zakupu, z których klienci korzystają najczęściej, i banki, z którymi firma współpracuje. Pytanie o leasing przestaje być pierwszym pytaniem w rozmowie.
- Serwis – formularz zgłoszenia awarii plus wycena odsprzedaży używanej maszyny, bo firma często odbiera starą przy zakupie nowej.
- Aktualności – miejsce na relacje z targów i nowinki techniczne, czyli treści, które pracują dla widoczności w Google między premierami maszyn.
Wygląd: karta katalogowa, nie broszura
Minimalizm i inżynierski porządek. Ostre kąty, cienkie linie siatki, kobalt jako jedyny akcent, biel jako tło. Ceny, parametry i numery sekcji składane czcionką monospace, bo dokładnie tak wygląda dokumentacja techniczna, którą klient tej strony czyta zawodowo. Strona ma mówić „technika” w pierwszej sekundzie, przed przeczytaniem nagłówka.
Zero cieni, zero gradientów, zero bibliotek animacji. Cały ruch na stronie robi CSS, więc pierwsza sekcja rysuje się bez czekania na JavaScript.
SEO od fundamentu, nie po wdrożeniu
Mapa fraz dla każdej kategorii maszyn, tytuły i opisy meta dla 125 adresów, dane strukturalne produktów, płaskie i czytelne adresy kategorii. Filtrowane widoki katalogu świadomie nie trafiają do indeksu, żeby setki kombinacji parametrów nie konkurowały w Google z właściwymi stronami kategorii.
Efekt i wyniki
Firma z 19-letnim stażem ma w końcu adres, pod który można wysłać stolarza. Oferta, która wcześniej istniała tylko w rozmowie, jest dziś do przejrzenia o drugiej w nocy, z telefonu, z halą w tle.
- Blisko 80 maszyn z pełną kartą techniczną – parametry, wyposażenie, zdjęcia i cena w jednym miejscu
- Filtrowanie zamiast przewijania – kategoria, producent i budżet zawężają listę w kilku kliknięciach, z licznikiem trafień przy każdej opcji
- Zapytanie z kontekstem – każde zgłoszenie z karty produktu przychodzi z nazwą maszyny, więc rozmowa startuje od konkretu
- Niezależność redakcyjna – nowe maszyny, kategorie i wpisy dodaje zespół klienta, bez udziału programisty
- 100/100 za dostępność i SEO w PageSpeed Insights – na telefonie i na desktopie, przy wydajności 96 i 100 punktów
Wyniki PageSpeed Insights
Desktop
Mobile
Galeria
Inne realizacje
Potrzebujesz strony, która sprzedaje?
Umów się na bezpłatną konsultację - porozmawiajmy o Twoim projekcie.